2010 Pustynia Gobi w Mongolii
2010-09-23 08:54Wyprawa Gobi 2010 r.
Fotografie z wyprawy są już dostępne na -> facebooku

"albo znajdziemy drogę, albo ją wytyczymy" (Hannibal)
Cel wyprawy:
- Celem wyprawy było przejechanie rowerem pustyni Gobi w Mongolii w jak najkrótszym czasie, bez wsparcia z zewnątrz. Gobi jest największą pustynią Azji, trzecią pod względem wielkości pustynią świata.
- Była to już druga Polska wyprawa rowerowa przez Gobi; pierwsza odbyła się 7 lat temu.
Trasa wyprawy:
- Altay to miejscowość z której zaczęliśmy wyprawę, przejechaliśmy przez Govi Gurvan Sayhan narodowy park, metą był Baruun-Urt skąd poprzez szutrowe drogi dojechaliśmy do Ulaan Baator stolicy Mongolii.
Warunki na pustyni:
- Za nami 1500 km bezdroży w rozpalonym do 50 stopni powietrzu w ciągu dnia, i odpoczynek przy 20 stopniowym mrozie w nocy.
- Zmagaliśmy się z niedostatkami wody i burzami piaskowymi, z kolczastymi krzewami i piaszczystymi wydmami sięgającymi 200 m wysokości.
Uczestnicy wyprawy:
- Karol Kleszyk
Student WSFP Ignatianum w Krakowie, którego pasją są wyprawy rowerowe, wędrówki górskie i karate tradycyjne. Jazda na rowerze nakręca go pozytywnie do życia i daje mu siłę przebicia w realizacji swoich planów. Rowerem przejechał tysiące kilometrów. Samotnie w 2008 roku wybrał się rowerem z Budapesztu do Medjugorie (1200km). Z Arturem Kanią w 2009 roku przejechał trasę z Austrii przez Albanię na Węgry (2300km).
- Piotr Waksmundzki
Niepoprawny optymista, lubi wyzwania. Studiuje Mechatronikę po angielsku na AGH. Interesuje się turystyką górską, lecz największą jego pasją jest oczywiście rower. Przygodę z Karolem Kleszykiem zaczął od spontanicznej wyprawy do Wiednia i Pragi. Spośród licznych tras warto wymienić wyprawę w 2007 roku - małą europejska pętle z Polski przez Alpy i Apeniny do Marsylii i z powrotem przez Alpy do Polski - 3800km w 26 dni. Kolejną dużą wyprawą był wyjazd w 2009 roku przez Czechy, Niemcy, Francję, Hiszpanię i Portugalię do Lizbony - 3700km w 26 dni. Następnie udając się do Barcelony (1700km) zaliczył najwyższy podjazd Europy - Pico de Veleta 3392 m.n.p.m.
Dziękujemy naszym sponsorom:
- głównie Panu Adamowi Placek właścicielowi firmy Oknoplast
- Zespołowi i udziałowcom Advert Invest Sp. z o.o. 
oraz ExtraWhell i sklepowi Isport.pl za rabat na części i rewelacyjne złożenie rowerów
dzięki którym udało nam się przejechać pustynię Gobii bez żadnej usterki !
Tagi:
———
Powrót















